Od Willa do Alice

Spojrzałem jej w oczy, były brązowe, bardzo piękne.
- Okej, rozumiem o co chodzi. - Nie chcesz powiedzieć, nie szkodzi. - wzruszyłem lekko ramionami. - Może kiedyś. - dodałem a ona lekko przytaknęła.
- Wybacz, mam swoje powody.
- W porządku. W takim razie dobranoc.
- Tak, do zobaczenia. - uśmiechnęła sie lekko
Odwzajemniłem gest, kiedy drziewczyna zniknęła za drzwiami ruszyłem w swoją stronę, dalej trzymając chusteczkę przy nosie, który mnie cholernie bolał.

Alice?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od Willa do Alice

Od Alice do Willa