Od Alice do Willa
Leżeliśmy jeszcze długi czas przytuleni do siebie. Zasnęliśmy dopiero o 1 rano.
***
Obudziłam się pierwsza, leżałam na boku, tyłem do Willa. Chłopak leżał bardzo bardzo blisko mnie i obejmował ramieniem. Było mi tak ciepło, wygodnie, idealnie. Leżałam sobie i czekałam, aż się obudzi. Po jakimś czasie, poruszył się delikatnie, schylił się i pocałował mnie w policzek.
- Dzień dobry kochanie. -wyszeptałam i uśmiechnęłam się.
- Moje kochanie już nie śpi? -spytał i znów pocałował mój policzek.
- Nie śpię mój miśku. -odwróciłam się i złączyłam nasze usta. Brakowało mi tego od kiedy się przebudziłam.
Całowaliśmy się chwilę, ale oboje musieliśmy wstawać.. Jaknja wytłumaczę się rodzicom. Fakt, że po ulocy chodzą niebezpieczni psychopaci nie będzie dla nich istotny. Mogłabym wymyśleś jakieś drobne kłamstewko, a propos dlaczego nie wróciłam rano do domu, ale na bank Rose by mnie wrobiła.
- No misiek, wstajemy. -powiedziałam i usiadłam na materacu.
Will?
***
Obudziłam się pierwsza, leżałam na boku, tyłem do Willa. Chłopak leżał bardzo bardzo blisko mnie i obejmował ramieniem. Było mi tak ciepło, wygodnie, idealnie. Leżałam sobie i czekałam, aż się obudzi. Po jakimś czasie, poruszył się delikatnie, schylił się i pocałował mnie w policzek.
- Dzień dobry kochanie. -wyszeptałam i uśmiechnęłam się.
- Moje kochanie już nie śpi? -spytał i znów pocałował mój policzek.
- Nie śpię mój miśku. -odwróciłam się i złączyłam nasze usta. Brakowało mi tego od kiedy się przebudziłam.
Całowaliśmy się chwilę, ale oboje musieliśmy wstawać.. Jaknja wytłumaczę się rodzicom. Fakt, że po ulocy chodzą niebezpieczni psychopaci nie będzie dla nich istotny. Mogłabym wymyśleś jakieś drobne kłamstewko, a propos dlaczego nie wróciłam rano do domu, ale na bank Rose by mnie wrobiła.
- No misiek, wstajemy. -powiedziałam i usiadłam na materacu.
Will?
Komentarze
Prześlij komentarz