Od Alice do Willa

Więcej nie wytrzymałam, zaczęłam płakać. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Przytuliłam mocno kurtkę Willa i schowałam w nią twarz. Naglektoś objął mnie ramieniem i przytulił. Podniosłam głowę, to Matt. Chyba próbował mnie w ten sposób jakoś uspokoić, ale tylko bardziej doprowadził mnie do rozpaczy. jedynym którego teraz potrzebowałam bym Will, potrzebowalam jego uscisku, poczucia, że jest bezpieczny, cały i zdrowy. Odepchnęłam chłopaka od siebie i zaczęłam iść przed siebie, choć ledwo utrzymywałam się na nogach.
- Alice! Odwiozę Cię do domu. -podbiegł do mnie i złapał za ramię.
- Nie. -powiedziałam ocierając mokre policzki- Muszę go znaleźć. Nie zostawię go.
Matt westchnął.
- Znajdziemy go, obiecuję Ci.
- Nie, nie obiecuj, jeżeli nie jesteś pewny, że dotrzymasz słowa. -wyrwałam się z jego uścisku i mocno trzymając kurtkę Willa ruszyłam przed siebie.
***
Widząc w jakim jestem stanie, policjanci siłą sprowadzili mnie do domu. Tam zamknęłam się w pokoju i obmyślałam jak mogę się stąd wyrwać, aby na własną rękę poszukać Willa. Trwało to kilka dni, przez ten czas miałam też cichą nadzieję, źe dostaniemy telegon z policji o tym znaleźli Willa całego i zdrowego. Niestety.. nikt nie zadzwonił. Po jakimś tygodniu rodzice puścili mnie do szkoły i to tylko dlatego, że udałm iż pogodziłam się ze śmiercią.. ale tylko udawałam. Zamiast pójść na lekcje, wróciłam do domu. Tego dnia ojciec zawoził mamę do pracy, więc jej samochód został w garażu. Ubrana w kurtkę Willa, która jeszcze nim pachniała, znalazłam kluczyki w krysztale i zeszłam do garażu. Odpaliłam auto i wyjechałam na podjazd. Pojechałam na miejsce wypadku.. nie było już żadnych śladów. Teren nie był zabezpieczony, przyszło mi na myśł, że policja może wcale nie szuka Willa. Zapiekły mnie policzki ze złości, nie wiedząc co zrobić weszłam kawałek w las, aby tam coś znaleźć.
Will?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od Willa do Alice

Od Willa do Alice

Od Alice do Willa