Od Alice do Willa
Otworzyłam szeroko oczy.
- Dzięki. -powiedziałam niepewnie i przytuliłam chłopaka- To co, jedziemy?
- Chodź. -Will wziął mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę auta.
Po jakimś czasie byliśmy już w jego domu. Siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy horrory. Nie były zbyt straszne, ale ciekawe bo przynajmniej coś się w nich działo, było wiele zwrotów akcji oraz mementów budujących lekkie napięcie. Nawet mi się podobały, ale mój chłopak miał chyba nieco inne zdanie o nich, bo zamiast na ekran, co chwila spoglądał w moją stronę. Za którymś razem odwzajemniłam spojrzenie. Zaparło mi dech kiedy zobaczyłam w jego spojrzeniu "pragnienie". Żadne z nas nie przerwało kontaktu wzrokowego. Nie wiedziałam co powinnam teraz zrobić, jednak im dłużej zagłębiałam się w te jego mega cudowne oczy, miałam ochotę go pocałować, tak bardzo.
Will?
- Dzięki. -powiedziałam niepewnie i przytuliłam chłopaka- To co, jedziemy?
- Chodź. -Will wziął mnie za rękę i ruszyliśmy w stronę auta.
Po jakimś czasie byliśmy już w jego domu. Siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy horrory. Nie były zbyt straszne, ale ciekawe bo przynajmniej coś się w nich działo, było wiele zwrotów akcji oraz mementów budujących lekkie napięcie. Nawet mi się podobały, ale mój chłopak miał chyba nieco inne zdanie o nich, bo zamiast na ekran, co chwila spoglądał w moją stronę. Za którymś razem odwzajemniłam spojrzenie. Zaparło mi dech kiedy zobaczyłam w jego spojrzeniu "pragnienie". Żadne z nas nie przerwało kontaktu wzrokowego. Nie wiedziałam co powinnam teraz zrobić, jednak im dłużej zagłębiałam się w te jego mega cudowne oczy, miałam ochotę go pocałować, tak bardzo.
Will?
Komentarze
Prześlij komentarz