Od Alice do Willa
Cieszyło mnie, że nie było nam niezręczbie przez tą sytuację, a przynajmniej Will nic po sobie nie pokazywał. Skupiłam się na instrukcjach, które mi podawał i całkiem szybko ogarnęłam. Trudnością jednak była dla mnie jazda tyłem. Z tym szło mi dłużej, ale Will był cierpliwy. Stanął przede mną, jednak nie złapał mnie za dłonie.
- Spróbujemy inaczej. -zaśmiał się krótko i zmierzył mnie wzrokiem, na co się nieco skrzywiłam- Tańczyłaś kiedyś? Uczyłaś się tańczyć?
- Tak, kilka godzin z tańca towarzyskiego mam za sobą. To było okropne.
- Heh, no cóż. Powtórzymy jedną lekcję. Powinno to Tobie ułatwić sprawę. -szeroki uśmiech nie znikał z jego twarzy.
Za nic niw mogłam rozgryźć o co mu chodzi..
- Zegnij bardziej kolana -zgięłam- pochyl się bardziej do przodu- pochyliłam się- i zacznij ..-znowu się zaśmiał- kręcić biodrami.
- Co? -spojrzałam na niego nie łącząc faktów.
Chłopak wybuchł śmiechem, ale szybko się opanował widząc moją zirytowaną minę.
- Przperaszam. Chodzi mi o to,że kiedy ..zaczniesz ruszać biodrami, do tego nogi w tym samym rytmie.. powinnaś zacząć jechać tyłem, niedość profesjonalnie, ale to byłby dobry początek.
No w sumie.. kiedy to sobie wyobraziłam, faktycznie mogło się udać. Zgięłam więc kolana, pochyliłam się, zaczęłam niepewnie kręcić biodrami pod czujnym okiem chłopaka, ale kiedy nogami załapałam rytm "jechałam" tyłem.
- Faktycznie działa, choć przyznam, że niezręcznie nieco.. -powiedziałam i zarumieniłam się, więc odwróciłam głowę.
Will?
- Spróbujemy inaczej. -zaśmiał się krótko i zmierzył mnie wzrokiem, na co się nieco skrzywiłam- Tańczyłaś kiedyś? Uczyłaś się tańczyć?
- Tak, kilka godzin z tańca towarzyskiego mam za sobą. To było okropne.
- Heh, no cóż. Powtórzymy jedną lekcję. Powinno to Tobie ułatwić sprawę. -szeroki uśmiech nie znikał z jego twarzy.
Za nic niw mogłam rozgryźć o co mu chodzi..
- Zegnij bardziej kolana -zgięłam- pochyl się bardziej do przodu- pochyliłam się- i zacznij ..-znowu się zaśmiał- kręcić biodrami.
- Co? -spojrzałam na niego nie łącząc faktów.
Chłopak wybuchł śmiechem, ale szybko się opanował widząc moją zirytowaną minę.
- Przperaszam. Chodzi mi o to,że kiedy ..zaczniesz ruszać biodrami, do tego nogi w tym samym rytmie.. powinnaś zacząć jechać tyłem, niedość profesjonalnie, ale to byłby dobry początek.
No w sumie.. kiedy to sobie wyobraziłam, faktycznie mogło się udać. Zgięłam więc kolana, pochyliłam się, zaczęłam niepewnie kręcić biodrami pod czujnym okiem chłopaka, ale kiedy nogami załapałam rytm "jechałam" tyłem.
- Faktycznie działa, choć przyznam, że niezręcznie nieco.. -powiedziałam i zarumieniłam się, więc odwróciłam głowę.
Will?
Komentarze
Prześlij komentarz