Od Willa do Alice
Zilustrowałem ją jeszcze wzrokiem, trzymając brudne od krwi dłonie lekko w powietrzu.
- Przeżyję. - burknąłem jedynie.
Ta sięgnęła po coś do torebki i wyjęła nawilżoną chusteczkę, wytarłem nią dłonie a później dostałem od niej suchą, abym mógł przyłożyć sobie ją do nosa.
- Dzięki... - mruknąłem, miałem już iść w swoją stronę, ta jednak znów coś powiedziała.
- Naprawdę przepraszam... - westchnąłem ciężko.
- To ja przepraszam, mogłem cię po prostu zawołać. - stwierdziłem już spokojniej.
To dziwne, ale mogłem dostrzec na jej twarzy delikatny uśmieszek.
- Jestem... Alice. - powiedziała zawieszając się na chwilę, jakby nie miała pewności czy przedstawienie się będzie w tej chwili na miejscu.
- William. - odparłem. - Może cię odprowadzę? Już późno, różne typki się kręcą.
- Takie jak ty? - wyglądała na lekko rozbawioną.
- Ja akurat jestem nieszkodliwy, ale zaraz za rogiem mogą siedzieć goście, którzy z zimną krwią się przelecą a później zostawią martwe ciało w śmietniku. - powiedziałem. - Jestem na studiach kryminologi, mam praktyki, widziałem już takie przypadki. - dodałem wyjaśniając wszystkie niejasności.
Alice?
- Przeżyję. - burknąłem jedynie.
Ta sięgnęła po coś do torebki i wyjęła nawilżoną chusteczkę, wytarłem nią dłonie a później dostałem od niej suchą, abym mógł przyłożyć sobie ją do nosa.
- Dzięki... - mruknąłem, miałem już iść w swoją stronę, ta jednak znów coś powiedziała.
- Naprawdę przepraszam... - westchnąłem ciężko.
- To ja przepraszam, mogłem cię po prostu zawołać. - stwierdziłem już spokojniej.
To dziwne, ale mogłem dostrzec na jej twarzy delikatny uśmieszek.
- Jestem... Alice. - powiedziała zawieszając się na chwilę, jakby nie miała pewności czy przedstawienie się będzie w tej chwili na miejscu.
- William. - odparłem. - Może cię odprowadzę? Już późno, różne typki się kręcą.
- Takie jak ty? - wyglądała na lekko rozbawioną.
- Ja akurat jestem nieszkodliwy, ale zaraz za rogiem mogą siedzieć goście, którzy z zimną krwią się przelecą a później zostawią martwe ciało w śmietniku. - powiedziałem. - Jestem na studiach kryminologi, mam praktyki, widziałem już takie przypadki. - dodałem wyjaśniając wszystkie niejasności.
Alice?
Komentarze
Prześlij komentarz