Od Willa do Alice
- Czy ja wiem czy ciekawe... na praktykach robimy to, co bedziemy robić w zawodze. Szukamy ciał, robimy przesłuchania, pościgi, śledztwa i w ogóle takie tam. - wzruszyłem lekko ramionami.
- Czemu nie ciekawe? Cały czas się coś dzieje. - stwierdziła patrząc na mnie.
- Dzieje się owszem i to sporo, ale chyba wolałbym mieć nudniejsze życie, niż przez najbliższy tydzień ma mi się śnić skatowana kobieta, którą widziałem w ciągu dnia, martwą, która z płaczem prosi, żebym jej pomógł... ale ja nie mogę. To okropne. - przeczesałem włosy dłonią.
Alice?
Komentarze
Prześlij komentarz