Od Willa do Alice

Spojrzałem na nią z lekkim uśmiechem.
- Spokojnie, materac wbrew pozorom jest wygodny.
- Głupio mi... to twoj dom, ty powinieneś spać w swoim łóżku. - powiedziała.
Pokręciłem lekko rozbawiony głową. Była niemożliwa... oczywiście znacznie bardziej wolałem spać razem z nią w łóżku, ale ja to mówią... nie można mieść wszystko.
- Nie przejmuj sie tym. - pogłaskałem ją po policzku patrząc w jej oczy.
Lubiłem to robić. Kiedy w końcu przygotowałem sobie spanie i byłem juz po kąpieli, Położyłem się. Paliła sie lekka lampka, dzieki której mogliśmy sie nawzajem zobaczyć. Leżałem na boku, miałem zamknięte oczy. Nagle jednak poczułem jak materac obok mnie sie ugina, otworzyłem oczy a oo chwil Uśmiechnąłem się widząc za Ali.
- Nie mozesz spać? - spytałem kładąc dłoń na jej włosach.
Zrobiłem jej miejsce na pduszcze, spokojnie sie na niej zmieściliśmy i przykryłem nas wspólną kołdrą.

Ali? ❤❤❤

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od Willa do Alice

Od Willa do Alice

Od Alice do Willa