Od Willa do Alice

Uśmiechnąłem się jedynie.
- Szybko łapiesz. - stwierdziłem. - Dobra, to co... spróbujemy czegoś jeszcze trudniejszego? - zaproponowałem z uśmiechem.
- Co takiego? - też się uśmiechnęła.
- Slalom. - odparłem.
- Nie wiem, wolę chyba żyć i wrócić cała do domu. - parsknęła śmiechem.
- Nie przesadzaj. Założę się że ogarniesz to w 5 minut.
- No dobra, możemy spróbować.
Uśmiechnąłem się i pojechałem do barierek, stało tam kilka pachołków, które rozłożyłem przed nią. Bawiliśmy się w slalomy przez 15 minut, jeździła już całkiem nieźle i spędziliśmy tu już dużo czasu.
- To co, może skoczymy coś zjeść? - zaproponowałem.

Alice?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od Willa do Alice

Od Willa do Alice

Od Alice do Willa