Od Willa do Alice

Złapałem ją jeszcze za rękę, dla pewności - w razie gdyby mnie nie usłyszała. Zatrzymała się jednak i znów spojrzała na mnie. Mogłem jeszcze chwilę nacieszyć się widokiem tych jej pięknych oczu... ust. Otrząsnąłem się jednak przypominając sobie, o co miałem spytać.
- Jeśli masz czas, w piątek wieczorem może przyjedziesz do mnie, oglądniemy jakiś film, pogadamy. - zaproponowałem z uśmiechem.
- Piątek... - zastanowiła się chwilkę. - Bardzo chętnie. - uśmiechnęła się również.
- To podaj mi swój numer, wyślę ci później adres, albo podjadę po ciebie. - stwierdziłem.
Ali podała mi swój numer, który zapisałem od razu w telefonie i przy jej imieniu postawiłem serduszko.
- To do zobaczenia. - przegryzłem lekko dolną wargę.
Naprawdę bardzo chciałem ją znów pocałować, tak cholernie mnie do niej ciągnęło... nie mogłem jednak tego zrobić, na lodowisku mówiła, że woli na razie zostać przyjaciółmi - musialem to uszanować. Zamiast pocałunku przytuliłem ją, później wyszła a kiedy zniknęła za drzwiami ruszyłem przed siebie.

Ali?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od Willa do Alice

Od Willa do Alice

Od Alice do Willa