Od Willa do Alice
Słysząc jej słowa nie mogłem powstrzymać uśmiechu, pogłaskałem ją lekko dłonią po boku i znów spojrzałem jej w oczy. Nie miałem żadnych wątpliwości, że mówiła prawdę.
- Ja też cię kocham i też bym bardzo chciał żebyś została już na zawsze. - wyszeptałem. - W sumie, co stoi na drodze?
- Dopiero za rok będę miała 18 lat. - westchnęła.
- Rok... jakoś zleci. Później będziemy mogli być już zawsze razem. - uśmiechnąłem się a ona to odwzajemniła. - Kocham cię. - dodałem jeszcze i znów ją pocałowałem.
- A ja ciebie. - wymruczała między pocałunkami.
- A może dzisiaj u mnie zostaniesz? - spytałem nie przerywając naszego słodkiego całowania.
Alice?
- Ja też cię kocham i też bym bardzo chciał żebyś została już na zawsze. - wyszeptałem. - W sumie, co stoi na drodze?
- Dopiero za rok będę miała 18 lat. - westchnęła.
- Rok... jakoś zleci. Później będziemy mogli być już zawsze razem. - uśmiechnąłem się a ona to odwzajemniła. - Kocham cię. - dodałem jeszcze i znów ją pocałowałem.
- A ja ciebie. - wymruczała między pocałunkami.
- A może dzisiaj u mnie zostaniesz? - spytałem nie przerywając naszego słodkiego całowania.
Alice?
Komentarze
Prześlij komentarz